iPleszew.pl reklamy
rotator reklamuj się w gazecie internetowej
rotator reklamuj się w gazecie internetowej











Środa
28
czerwiec
2017
 
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

Pleszew - Ostrów Wlkp.

"Trafiłem tutaj właśnie przez narkotyki"

2017-06-13 12:06:07

Uczniowie z pleszewskiego Centrum Kształcenia i Wychowania OHP wzięli udział w programie profilaktycznym "Głos zza krat", który realizowany jest w areszcie śledczym dla mężczyzn w Ostrowie Wielkopolskim. Spotkali się tam z funkcjonariuszami więziennymi i jednym z osadzonych, który opowiedział im historię swojego życia. Mieli też okazję zwiedzić zakład karny.

- Program "Głos zza krat" , który nasz areszt realizuje już od czterech lat ma charakter prewencyjny. Zapraszamy do nas młodych ludzi po to, aby pokazać im, że życie za kratami to ostatnia rzecz, która powinna się im przytrafić. Podczas dwugodzinnej wizyty mają okazję do tego, aby porozmawiać  z funkcjonariuszami i dowiedzieć się, jak wygląda życie za więziennymi murami i jakie zasady tu obowiązują. A w takich placówkach nie ma miejsca na odstępstwa od przepisów - tłumaczy Waldemar Zaremba, dyrektor Aresztu Śledczego w Ostrowie Wlkp. 

 

- Trafiają tu różni ludzie, z różnych powodów. Czasami za drobne , a czasami za bardzo poważne przestępstwa. Jedni odbywają krótkie, inni bardzo długie wyroki. Niestety, nie brakuje tutaj bardzo młodych osób, których do więzienia zaprowadziło złe towarzystwo i narkotyki. A właściwie dopalacze, bo to one teraz są najczęstszą przyczyną kłopotów z prawem wśród młodzieży - dodał psycholog więzienny Michał Łuczkanin, który był jednym z prowadzących spotkanie z uczniami z pleszewskiego CkiW OHP. 

 

Z kolei wychowawca Michał Plota wyjaśnił, że karą dla skazanych jest izolacja od społeczeństwa. Wszyscy mają jednak za zadanie wywiązywać się z narzuconych odgórnie obowiązków, ale i też mają prawo do przywilejów. Rolą kary pozbawienia wolności jest też resocjalizacja, która ma sprawić, że więzień więcej nie popełni już żadnego przestępstwa i nie wróci do zakłądu karnego. 

 

W areszcie śledczym w Ostrowie Wlkp. karę pozbawienia wolności odsiaduje obecnie 297 mężczyzn. Jednym z nich jest 28-letni Jacek, którego właśnie narkotyki zaprowadziły na osiem lat do więzienia. Mężczyzna zgodził się na spotkanie z młodzieżą z Pleszewa i na opowiedzenie swojej historii. - Trafiłem tutaj właśnie przez narkotyki. Jeszcze jako nastolatek wpadłem w nieodpowiednie towarzystwo i chciałem zaimponować swoim kolegom, więc zacząłem brać. Aby zdobyć pieniądze na towar zacząłem też kraść. I tak trafiłem tutaj. Bardzo żałuję, że tak pokierowałem swoim życiem. I dlatego wy nie popełniajcie moich błędów. Trzymajcie się od narkotyków, dopalaczy i niebezpiecznych ludzi z daleka, bo potem może być już za późno - apelował więzień. 

 

Jego wyznania, podobnie jak sama rozmowa z więziennikami i możliwość zwiedzenia aresztu zrobiły na młodych ludziach ogromne wrażenie. Większość przyznała, że wizyta w zakładzie karnym dała im wiele do myślenia. Wizja odizolowania na wiele lat od rodziny i znajomych, niemożność dysponowania własnym życiem czy poddawanie się obowiązującym w więzieniu regułom była dla nich trudna do przyjęcia. Młodzież jednogłośnie stwierdziła, że trafienie do takiego miejsca jest ostatnią rzeczą, której chciałaby doświadczyć.




Zapytaj prawnika











Dyżur Aptek w Pleszewie